Original caption
Lusia dostała proste i jasne wytyczne: „Ja zbieram szczypiorek, a Ty rób sobie co chcesz”. No i słowo „co chcesz” zostało zinterpretowane w 100%! 🚀 Zaczęło się klasycznie od poziomki 🍓, zaraz potem wleciała kradzież grabek Pańcia 🧹, a po nich duma i noszenie własnych grabek w tę i nazad! Ale prawdziwym hitem była kradzież mojego laczka 🩴 Lusia paradowała z nim we wszystkie możliwe strony, chwaląc się całemu światu swoim nowym łupem! 😂 W międzyczasie trafił się kot. Perfidnie siedział w ogródku i patrzył, jak wszyscy pracują, sam nie robiąc kompletnie NIC! 😾 Lusia się zdenerwowała – bo jak to tak, bezczynnie się gapić?! Kot od razu dostał służbowy opieprz i został szybko przegoniony! 🐈⬛💨 Po skończonej robocie wracamy do domu (Lusia oczywiście zabrała ze sobą mojego laczka...). Pańcio pokroił szczypiorek, spakował do obowiązkowego pudełka po lodach 🍨 i wrzucił do zamrażarki. W nagrodę za „pomoc” Lusia dostała smaczka z królika 🐇🥩 i teraz smacznie odpoczywa na swoim legowisku!